Tytuł: Dziwna i piękna opowieść o Percy ParkerAutor: L.R. Hiebe
Seria: Percy Parker
Liczba stron: 367
Wydawnictwo: Amber
'Dziwna i Piękna opowieść o Percy Parker' to książka, którą trudno jest mi ocenić albo cokolwiek o niej napisać. Dlaczego? Po prostu sama nie wiem co o niej sądzę, czy mi się podobała, czy też nie. Wiem, że nie brzmi to normalnie, ale tak jest. Mam bardzo mieszane uczucia...
Żeby mówić o tej książce nie można nie wspomnieć o micie opowiadającym o Persefonie (znanej także jako Kore), córce Demeter. Dziewczyna ta zostaje uprowadzona przez Hadesa do Królestwa Zmarłych, jej matka wpada w rozpacz przez co upada rolnictwo. W końcu Zeus nakazuje Panu podziemi zwrócić Persefonę matce, jednak ten ówcześnie daje dziewczynie do spróbowania owoc granatu, który wiąże ją na zawsze z mroczną krainą. Od tego momentu Persefona spędza 9 miesięcy na powierzchni, a 3 wraz z Hadesem w podziemiach.
Jako, że uwielbiam mitologię (jak ostatnio wspominałam) zabrałam się do czytania pełna nadziei i entuzjazmu. Dostałam od autorki ciekawych bohaterów, klimat powieści i fabułę. Wszystko było naprawdę świetnie przemyślane..Więc gdzie tkwił mój problem? Chyba po prostu nie nadaję się do czytania powieści dziejących się w czasach wiktoriańskich. Cała ta otoczka może jeszcze była do przeżycia, ale niestety sposób rozmowy i tamtejsza etykieta zbyt bardzo mnie bawiły. Wiedziałam, że tak było, ale jakoś w książce wyjątkowo rzucało mi się to w oczy i wiecznie wywoływało uśmiech. Niestety również w tych wyniosłych, poważnych czy namiętnych chwilach. Gdyby nie to sądzę, że zachwycałabym się bardzo książką.
Jednak pomijając temat czasów, w których rozgrywa się akcja wszystko inne bardzo mi się spodobało. Zaczynając od głównej bohaterki- całkowicie nietypowej. Percy Parker trafia do Akademii Ateńskiej w dość późnym wieku , prosto z Klasztoru, gdzie się wychowała. Jednak to nie wiek wyróżnia ją najbardziej spośród innych studentów. Percy jest albinoską, ma białą skórę i włosy, swoim wyglądem przypominając ducha. A co do duchów nasza niezwykła dziewczyna widzi je i potrafi z nimi rozmawiać, i to w naprawdę wielu językach. Panna Parker budzi nie lada sensacje swoim widmowym wyglądem, przez co jest bardzo nieśmiała i zamknięta w sobie, uważając siebie za odpychającą. Jednak z czasem pokazuje, że potrafi walczyć o swoje.
Oprócz Percy poznajemy również szóstkę strażników, walczących z duchami, każdy używając swojej mocy. Cała szóstka oczekuje na siódmą strażniczkę, wcielenie Bogini. Każdy z tych bohaterów jest charakterystyczny, chociaż ja mam lekki niedosyt jeśli chodzi o przedstawienie ich. Najciekawszym z nich i najbardziej wpływającym na losy panny Parker jest Alexi Rychman, profesor alchemii. Percy jest nim zauroczona od pierwszej chwili, gdy go ujrzała, a prywatne korepetycje, które jej daje wcale nie pomagają walczyć z uczuciem. Alexi jest mężczyzną zimnym, nieprzystępnym i zamkniętym na gorące uczucia. Jednak jego studentka powoli przenika przez mur obojętności docierając do jego serca. Opis rodzącego się między nimi uczucia, a także napięcie i erotyzm pomiędzy nimi są niezwykłe. Brakuje mi takich par w innych książkach, eh gdyby tylko sposób w jaki rozmawiają mnie tak nie śmieszył ;).
'Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker' jest nietypowa z wielu względów. Jednym z nich jest sposób poprowadzenia akcji. Dla Nas nie ma tu tajemnic- od początku wiemy, kto jest dobry a kto zły , i tylko obserwujemy potknięcia, przypuszczenia i dochodzenie do prawdy przez bohaterów. Było to bardzo odważne posunięcie ze strony autorki, ryzykowała brakiem zainteresowania czytelnika. Jednak nic takiego się nie stało- mimo że znamy prawdę o intencjach bohaterów to i tak ciekawi nas ciąg dalszy. Nie ma tu szybkiego tempa i akcji, ale wszystko dzieje się stopniowo, nieznacznie przyspieszając na końcu. Wszystko jest wyważone, nie ma przesytu. Fabuła naprawdę jest interesująco poprowadzona.
Podsumowując- naprawdę ciekawa książka , szczególnie dla fanów epoki wiktoriańskiej. Myślę, że jest to historia dla dojrzalszych czytelników, opowiadająca o miłości innej niż tej, którą znajdziemy w innych paranormalach, a także o niezwykłej magii. Pasjonująca, intrygująca i niezwykła. Gdyby tylko nie ten wiktoriański język...;)
Ocena: 8/10 :)
I małe ogłoszenie, a nawet DWA.
Pierwsze- wszystkich, którzy mają ochotę wygrać 2 część Dziewczyn z Hex Hall zapraszam do konkursu:
A po drugie- jutro wyjeżdżam do przyjaciółki do Gdyni. Nie wiem na ile, ale potem ona będzie u mnie, więc trochę będę nieobecna. Zapewne nie będę miała zbyt wiele czasu na czytanie, ale mam nadzieję, że coś uda mi się przeczytać :) A więc ŻEGNAJCIE ;**!


