20 lipca 2011

'Z ciemnością jej do twarzy' - K.Keaton

Tytuł: Z ciemnością jej do twarzy
Autor: K.Keaton
Seria: Bogowie i Potwory
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Znak





Jestem ścisłowcem, to nie podlegało nigdy żadnej dyskusji. Uwielbiałam matematykę, fizykę, a największe zniesmaczenie i niechęć budziła we mnie historia. Zanudzała mnie i nigdy nie interesowała. Jednak był temat, który uwielbiałam- starożytna Grecja. A szczególnie mitologia, będąc dzieckiem (jakoś koło 4 klasy podstawówki) potrafiłam opowiedzieć o teorii powstania świata, koneksjach rodzinnych, spiskach i innych rzeczach związanych z Greckimi Bogami. Od tego momentu minęło dość sporo czasu, wiele rzeczy wywietrzało już z głowy, ale sentyment do mitologii pozostał. Dlatego właśnie musiałam sięgnąć po 'Z Ciemnością jej do twarzy', żeby zobaczyć jak ten wątek został wykorzystany w młodzieżowym paranormalu.

 Jednak najpierw przybliżę trochę fabułę. Niedaleka przyszłość, Stany Zjednoczone Ameryki. Po klęsce żywiołowej, która po raz kolejny nawiedziła Luizjanę - Nowy Orlean został zniszczony. Jednak tym razem rząd nie naprawia szkód, a sprzedaje miasto dziewięciu najpotężniejszym rodzinom tworzącym Novem. Nowy Orlean przestaje być częścią USA, stając się Nowym 2, miejscem gdzie schronienia szukają ludzie, nieco inni od Nas. Główna bohaterka, Ari, mieszka poza Obręczą, jednak trudno nazwać ją normalną. Srebrne, długie włosy, które nie są podatne na żadne zabiegi z nimi związane, intensywnie zielone oczy i tatuaż na policzku przedstawiający księżyc. 17-letnia Ari zdecydowanie nie jest zwykłą dziewczyną. Poznajemy ją w ośrodku psychiatrycznym, gdzie szuka informacji o swojej matce, która ją porzuciła, gdy ta miała zaledwie 4 lata, po ucieczce z Nowego Orleanu, gdzie dziewczynka się urodziła. Gdy dostaje od lekarza list od zmarłej matki zaczynają się dziać dziwne rzeczy- ktoś próbuje ją zabić, a sama szukając prawdy o swoim pochodzeniu wyrusza do Nowego 2. I dopiero tam zaczną się dziać naprawdę niezwykłe i przerażające rzeczy.

 Autorka stworzyła klimatyczny i niesamowity świat. Nowy 2 chociaż jest ulokowany w zwykłym, ludzkim świecie, jest miejscem magicznym. Nieliczni turyści witają to inne miejsce, pełne osób, które z pozoru wydają się tacy jak my. Ale są inni, posiadają moce, charakterystyczne wyglądy. Nie są jak my, ale są jak Ari. Dziewczyna trafia do domu pełnego różnych dzieci i nastolatków, każde z nich kryje inną tajemnicę. Wśród nich jest tajemniczy i pociągający Sebastian, i chyba nie będzie tajemnicą jak powiem, że zakręci naszej bohaterce w głowie.

 Bohaterowie 'Z ciemnością jej do twarzy' to postacie nietuzinkowe, każdy może się popisać niezwykłą umiejętnością, ale także każdego z nich dotknęła tragedia. Ari jest silna, buntownicza i stanowcza, jednak również bardzo zagubiona, pragnąca z całego serca być normalną i wiedzieć dlaczego taka nie jest. Polubiłam ją jako główną bohaterkę, gdyż trzeba jej przyznać, że ma charakterek. Sebastian to tajemniczy, pociągając i inteligentny chłopak. Do tego często zaborczy, a dzięki swoim umiejętnością potrafi odkryć wiele ciekawostek. Chociaż uważam, że jego postać mogłaby być bardziej rozbudowana. Podobnie z resztą bohaterów. Zaintrygowali mnie, szczególnie Violet, i żałuję, że nie było napisane trochę więcej o nich samych i o ich umiejętnościach. Ciekawi są również członkowie Novem, którzy wbrew pozorom nie są zwykłymi bogaczami, ale kryją ogromną tajemnicę.

 Zapytacie 'No dobrze są magiczni ludzie, ale co z tą mitologią?'. Nie martwcie się w odpowiednim momencie pojawi się wątek mitologiczny, oraz główny czarny charakter, Bogini, którą na pewno każdy z Was zna. Również jak się okaże Ari będzie związana z mitologiczną postacią, będzie potomkiem kolejnej postaci znanej Nam z greckich opowieści. Oprócz tego w tle wydarzeń zobaczymy kilka stworzeń i osób, o których już kiedyś słyszeliście.

 Bardzo spodobało mi się wykorzystanie mitologii, to chyba główny powód dla którego nie mogłam oderwać się od tej powieści. Nawiązania były wplecione w fabułę w ciekawy sposób, a oprócz tego dostaliśmy trochę inne oblicze tych mitologicznych postaci. Okazało się, że ta która kojarzyła Nam się przeważnie z dobrem wcale taka nie była. To ciekawe posunięcie, i bardzo intryguje mnie jak rozwiąże się cała sprawa.
 Minusy? Wątek miłosny mnie denerwował. Książka nie jest długa, a czas akcji to krótki okres. Jednak po chwili znajomości między Sebiastianem i Ari pojawiło się uczucie oraz pocałunki. Może jestem zbyt staroświecka, ale mogli się chociaż trochę poznać zanim zaczęli się obściskiwać. Wtedy byłabym na pewno ich wielką fanką. No dobra, co ja będę ukrywać, mimo wszystko ja JESTEM ich fanką ;). Kolejny minus? Zawsze jak działo się już coś super ciekawego to albo ktoś znikał albo Ari mdlała albo ktoś sprawiał, że traciła przytomność , i wtedy było przejście do następnej sceny.

 Jednak to tylko kilka tylko takich małych spraw, które mnie denerwowały. Poza tym książka jest naprawdę wciągająca. I podziwiam autorkę za pomysł z Nowym Orleanem i jego zniszczeniem, co wcale nie jest tak wielce niemożliwe. Wprowadzenie magicznych istot do ruin, wykupienie miasta, aż w końcu wplecenie mitologii w fabułę poskutkowało naprawdę ciekawą książką.
 Polecam, szczególnie fanom paranormali i mitologi. Macie tutaj piękną mieszankę tych dwóch rzeczy!

Ocena : 8/10


Wczoraj chciałam przeczytać chociaż kawałek, ale jak widzicie nie mogłam się oprzeć i skończyłam. A teraz próbuję wybrać kolejną książkę do czytania, ale ciągle nie mogę się zdecydować :)

15 komentarze:

Yossa pisze...

ojoj, mamy zupełnie różne opinie na temat tej książki:D jeśli miałabym wybierać między tą a serią Ricka Riordana (gdzie mitologia odgrywa ważną rolę) zdecydowanie wolę Ricka :)

kasandra_85 pisze...

Plany są, tylko gorzej z czasem. Ale jak chwilkę znajdę, na pewno przeczytam:))
Pozdrawiam!!

Leanne. pisze...

Tyle się mówi o tej książce, a ja z każdą recenzją mam na nią coraz to większą ochotę. ;) Czekam jak na szpilkach, czy dostanę ją od Wydawnictwa, bo mam wielką chęć lecieć prosto do księgarni, zwłaszcza po Twojej recenzji. ;)

Liliowa pisze...

Opinie o tej książce mamy trochę różne;) Moim zdaniem autorka za mało poświęciła na rozwinięcie wątku mitologicznego. Jakoś nie odczułam, żeby odegrał on większą rolę, a co więcej - miałam wrażenie, jakby autorka wepchnęła tych bogów na siłę, po to tylko, żeby w swojej powieści mieć jeszcze więcej istot (w końcu są tam i wampiry, i jakieś wiedźmy, a nawet ich połączenia...). Generalnie odczułam w tej książce przepych i to mi przeszkadzało przy czytaniu. Niemniej liczę na to, że w kolejnej części autorka troszkę poprawi zarówno warsztat jak i dopracuje tło powieści oraz bohaterów. :)

Pozdrawiam i dodaję do linków. :)

de_merteuil pisze...

Mnie też się podobała, czekam z niecierpliwością na drugi tom. :D

Paula pisze...

Mamy podobne zdanie na jej temat ;) A jeśli lubisz książki z wątkiem mitologicznym to polecam Boginię oceanu! (recenzja już u mnie gdybyś była zainteresowana)

PS. Dodałam Twojego bloga do zakładek na swoim :)

tristezza pisze...

Cieszy mnie twoja pozytywna recenzja, gdyż niedawno kupiłam tę książkę i niedługo zacznę ją czytać :D

Rosemary pisze...

Dużo słyszałam o tej książce, skoro i Tobie się podobała, trzeba przeczytać xD

Agata pisze...

Hej :)
Zastanawiam się nad książką i chyba po Twojej recenzji po nią sięgnę :)
Jeśli masz ochotę wpadnij do mnie na czytamy-ksiazki.blog.onet.pl

Magda pisze...

mnie taka tematyka nigdy zbytnio nie interesowała, ale akurat ta książka bardzo mi się spodobała i czekam teraz na drugą część :)

Ven pisze...

Jestem fanką paranormali i mitologii, więc podejrzewam, że książka mi się spodoba :D Trochę mnie zaniepokoiło to, co napisałaś o wątku miłosnym, bo mnie zazwyczaj też wkurzają takie rzeczy, no ale to się zobaczy ;) Nie mogę uwierzyć, że jeszcze się nie zabrałam za tą książkę! Muszę to koniecznie nadrobić ;)

KamCia pisze...

Ja także nie lubię historii, za to mitologię uwielbiam, więc książka powinna mi się spodobać :)

Przepowiednia pisze...

Ja lubię i historię i mitologię, a tą książkę wręcz pokochałam xD

Maruda007 pisze...

Jak byłam młodsza, to też przepadałam za Starożytną Grecją:) Jednak do tej pory, moim faworytem jest starożytny Egipt. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, więc prędzej czy później zajrzę.
Pozdrawiam!

Agnesja pisze...

Brzmi bardzo ciekawie :) Tym razem jednak nie muszę znowu rozpaczać nad brakiem książki, ponieważ "Z ciemnością..." spoczywa już na mojej półce :) Mam nadzieję, że mnie również się spodoba.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.