09 sierpnia 2012

Przygody wybuchowej łowczyni nagród, czyli książki J.Evanovich

To nie będzie typowa notka. Nie będzie opinii czy recenzji, bardziej kilka argumentów, dlaczego piekielnie Was zachęcam do przeczytania serii o Stephanie Plum. Osobiście przeczytała 7 części, 2 w formie książkowej-resztę w ebooku. Ale na pewno będę czytać dalej, bo warto!
Ale na początek kilka informacji:
* W USA wydano już 18 części z tej serii, ale autorka napisała ich 22, więc jeszcze 4 przed nami. Pod koniec roku ma się pojawić 19 część.
* Tytuły to gierki słowne związane z numerem danego tomu, i osobiście jestem nimi zachwycona ( moi faworyci to High Five i Seven up)
* W Polce pod koniec lat 90tych Amber wydał 7 pierwszych części serii (na chomiku można bez problemu je znaleźć w formie ebooka)
* Obecnie książki wydaje Fabryka Słów, na rynku na razie są dwie części, a 31 sierpnia doczekamy się trzeciej :)
* Powstał film, gdzie rolę Stephanie gra Katherine Heigl, którą widzimy na okładce pierwszej części z nowego wydania.

To takie krótkie info, a teraz kilka powodów dla których wg. mojej skromnej opinii powinno się sięgnąć po tę serię:
Bohaterowie
Ta seria ma naprawdę wiele cudownych bohaterów. Poznajemy ich co nie miara (w końcu wystarczy popatrzeć na ilość części :P ) ale jest kilka takich postaci, które są stał dla fabuły i ubarwiają ją niesamowicie.. Moja faworytka? Babcia Mazurowa! Ta urocza 70-letnia staruszka mieszka z rodzicami Stephanie, i doprowadza jej ojca do szału. I pomijając całą kwestie tego, że to typowa relacja teściowa-zięć to trzeba zaznaczyć jedno - babcia Mazurowa jest jedyna w swoim rodzaju i może doprowadzić do szaleństwa domowników. Szczególnie jeśli Ci domownicy są z pochodzenia włochami, jak ojciec Stephanie. Co w tej staruszce takiego niesamowitego? Otóż uwielbia m.in domy pogrzebowe, żadna impreza nie dorówna wieczorom kiedy w domu pogrzebowym wystawiane są ciała. Oprócz tego lubi ona przywdziać seledynowe szorty, schować glocka do torebki i iść na poszukiwania chłopaka (tylko, żeby mu tam na dole wszystko pracowało!). Uwielbiam ją, bo jej niektóre teksty powodują, że zalewam się łzami ze śmiechu i muszę na chwilę odstawić czytanie. Ale babcia Mazurowa to nie jedyna barwna postać, która pojawia się w książce. Główna bohaterka również jest świetna- może się wydawać, że kompletnie nie nadaję się do swojej pracy, a mimo wszystko jakoś jej to wychodzi. Może jest najbardziej pechowym, niezdarnym łowcą nagród, i owszem może jako jedyna w mieście boi się broni, ale za to jak coś powie- to czasem szczena opada ;). Bywa że próbuje być twarda jak skała, ale jak to z kobietami bywa czasem ma piekielnie dość. Dużo humoru dostarczy Wam też Lula, którą w pierwszej części poznajemy jako stojącą na rogu prostytutkę. Kocha jedzenie i ekstrawaganckie ciuchy, a w duecie ze Stephanie jest niezawodna - dostarcza masę śmiechu. Nie można zapomnieć o Księżycu, który pojawia się nieco później, ale jest zdecydowanie nie z tej Ziemi ;).
Ciacha
 I mówię tutaj zarówno o dwóch męskich ciasteczkach w postaci Joe Morelliego oraz Komandosa (Rangera, zależy od tłumaczenia), jak i o słodkościach które się przewijają w serii. Jedno jest pewne Stephanie ma do czynienia zarówno z jednymi, jak i z drugimi. Ja zachwycam się głównie Joe, ale trudno nie poczuć gorąca na myśl o Rangerze. Gliniarz, chociaż w pierwszej części zbieg oraz ex agent specjalny, dorabiający jako łowca nagród. Polubicie obu, a jak nie to chociaż jednego z nich..A czasem dzięki nim bywa naprawdę gorąco. A jak nie ma ich zawsze pozostaje Nam muffinka lub inne ciacho ;)
Miejsce akcji
Akcja dzieje się w New Jersey, a dokładniej w Trenton w dzielnicy zamieszkanej przez Włochów lub innych imigrantów. Chociaż mieszkają w USA od pokoleń to nie da się nie poczuć skąd pochodzi. Duże rodziny, mafie i gangsterzy, gdzie nawet starsze panie noszą broń. Życie towarzyskie tętni zarówno w domu seniora, jak i w domu pogrzebowym. Do tego włoskie obiady, zawsze punktualnie i z dużą ilością jedzenia. No i każdy jest jakoś spokrewniony, każdy każdego zna. A plotka jest szybsza od Ciebie samego..
Humor
W sumie to powinno być na pierwszym miejscu, ale już przy bohaterach wspomniałam, że jest zabawnie. Dawno się tak dobrze nie bawiłam, jak przy tej serii. Rzadko mi się zdarza, żeby śmiać się głośno czytając w środku nocy. A tutaj czasami aż płakałam ze śmiechu, uwielbiam tego rodzaju humor- sytuacyjny bądź związany z jakimś epickim tekstem, któregoś z bohaterów. Wszystko jest takie naturalne, i zabawne. Mogę w sumie do tego argumentu podpiąć lekkość czytania, bo naprawdę czyta się szybko i miło. Nie męczyłam się w ogóle, szybko przemykałam kolejne rozdziały i książki. Naprawdę w oka mgnieniu można mieć za sobą książkę, a nawet kilka.
Zagadki kryminalne
 W każdej części czeka na Nas inna zagadka, tajemnica i sprawa, która zajmuje się Stephanie. Czasami błahe sprawy okazują się całkiem poważne i zakręcone. I jasne czasem można się wszystkiego domyśleć, czasem bywa wszystko całkiem nieprawdopodobne, ale lekkość tej książki sprawia, że ma się to głęboko gdzieś. Tego rodzaju książki czyta się dla jednego- dla dobrej zabawy. A przy okazji można ze zdziwieniem czytać jak Stephanie próbuje złapać zbiega, czemu często towarzyszą szalone i nieprawdopodobne przygody.
Samochody
Nie mogłam nie napisać o autach, które dość często tu występują. Przede wszystkim Stephanie ma naprawdę pecha jeśli chodzi o środki komunikacji. Nie bez powodu nazywają ją wybuchową łowczynią nagród, oj nie bez powodu. Ale kiedy wszystko robi BUM! zawsze jest pod ręką 'Wielki Błękit' czyli Buick, rocznik 53. Samochód widoczny z kosmosu, ale całkowicie niezniszczalny.

To by było na tyle..Gdybym miała dać taką całościowa ocenę za te 7 części, które mam za sobą byłoby to 9/10.  Wiele osób zapewne nie zrozumie moich zachwytów, ale dla mnie humor i lekkość z jaką się czyta te książki sprawiają, że seria ta jest jedną z moich ulubionych. Więc jeśli masz ochotę chwilę się zrelaksować, rozluźnić to ściągnij sobie ebooka i poznaj Stephanie oraz jej przygody.
A na koniec trailer filmu, który jest gorszy od książki ale mam taki sentyment do tych postaci, że oglądałam go 3 razy :D
  

A w sobotę jadę do Gdyni na kilka dni zobaczyć się z przyjaciółką, a wracając zapowiada się weekend w Łodzi :D! Więc buziaki i bawcie się dobrze ;**

6 komentarze:

Sihhinne pisze...

Widziałam pierwszą część w wersji filmowej i już nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać książki - a Ty, Zu, jeszcze bardziej mnie do tego zachęcasz :D :D :D

Rosemary pisze...

Książek jeszcze nie czytałam, ale aktualnie pierwsza część idzie do mnie pocztą :). Film oglądałam już 2 razy i baaaardzo mi się podobał :P. Napisałaś, że autorka napisała 22 części i to na pewno wszystkie? Więcej nie będzie?
Przez Ciebie nie mogę się już doczekać, aż przeczytam :D

Flora pisze...

Jak znajdę w bibliotece to przeczytam ;-)

Zuziuchna pisze...

Rosemary, wg. informacji na okładce autorka napisała 22 części, ale w sumie nie za bardzo wiadomo czy też nie mowa o opowiadaniach takich krótkich o Stephanie ;) Więc możliwe, że liczba będzie inna :)

Rosemary pisze...

Szkoda, że nie wiadomo na pewno. Gdy zaczynam serię, lubię wiedzieć, ile ma części :D

tetiisheri pisze...

Właśnie zaczęłam czytać pierwszą część! Rewelka!

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.