08 września 2011

'Akademia Wampirów: W mocy ducha' - R.Mead

Tytuł: W mocy ducha

Autor: R.Mead
Seria: Akademia wampirów
Liczba stron: 485
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


'Akademia wampirów', seria przed która długo się wzbraniałam, ale gdy w końcu się przemogłam pokochałam ją i zatopiłam się w świecie dampirów i Morojów. Pierwsze dwie części pochłonęłam, na kolejne czekałam z zapartym tchem. przed każdą stresowałam się, czy dorówna pozostałym i gdy tylko zaczynałam czytać wiedziałam, że tak i lada moment kończyłam książkę, znowu oczekując. Podobnie było z piątą częścią serii, 'W mocy ducha', i jak zawsze książka okazała się rewelacyjna.

 Po wszystkim co wydarzyło się w poprzednich częściach Rose zmieniła się całkowicie, teraz jej edukacja na strażniczkę dobiegła ku końcowi i po zdanym egzaminie przestała być już uczennicą. Znajduje się poza murami Akademii, gdzie czeka ją nowe życie, decyzja o tym jaka przyszłość ją czeka, i ON. Obiecywał, że będzie na nią czekał i zabije ją, Dymitr. I chociaż będąc na królewskim dworze wraz z przyjaciółką, Lissą i chłopakiem- Adrianem , Rose jest bezpieczna to wkrótce realizując swój szalony plan znajdzie się w niebezpieczeństwie. A kolejne wydarzenia zszokują nie tylko ją, świat Morojów i Dampirów, ale także i Nas.

 Z strony na stronę akcja 'W mocy ducha' coraz bardziej przyspiesza, dostarcza ogromną dawkę emocji i zwrotów akcji. Dzieje się wiele, ale dzięki niezwykłym umiejętnością Pani Mead nie gubimy się w popłochu zdarzeń i akcji. Prawda jest taka, że nie możemy się oderwać. Nie chcemy stracić ani sekundy z wydarzeń i nie możemy się powstrzymać zastanawiając się co będzie dalej. Wiele spraw mnie zaskoczyło, mimo mojej głupoty w postaci trafiania na spoilery ;). Znam wiele tych dotyczących Akademii Wampirów, jednak i tak czytałam z zapartym tchem i nie raz wydawałam odgłosy zdziwienia.

 Książki Pani Mead nie raz dostarczały mi całej gamy emocji, przez wzruszenie i złość, przez radość aż do podniecenia. Tym razem również tak było, nie raz w moich oczach pojawiła się łza, a cynizm bohaterów powodował uśmiech na twarzy. Podsumowując czułam się poruszona. Jest mało książek, które przeżywałam tak jak te z serii Richelle Mead. A 'W mocy ducha' wyjątkowo podziałała na moje odczucia. Nie wiem, czy to zasługa tego jak wiele się dzieje i co przeżywa Rose, czy też tego jak długo czekałam na tę książkę. Niezależnie od tego jaki był powód- byłam niczym osoba towarzysząca wydarzeniom.

 Bohaterowie Akademii Wampirów zmienili się od czasu pierwszej części. wszystkie tragiczne wydarzenia odbiły na nich piętno i odmieniły całkowicie. Największą przemianę odbyła główna bohaterka-Rose. Dorosła i stała się dużo twardsza oraz mniej rozrywkowa. Jednak jej niewyparzony język, szaleństwo czy też robienie totalnego chaosu nie zmieniły się w ogóle. Właściwie z części na część Rose wzbudzała we mnie coraz większą sympatią. Uwielbiam jej poczucie humoru, a siła jaką w sobie ma napawa mnie podziwem. Jest to jedna z moich ulubionych   żeńskich bohaterek literackich. Co do całej reszty- nie chcę zbytnio spoilerować, ale każdy w tej części zaimponował mi swoim działaniem, gestami. I chociaż niektórzy łamali mi serca, inni czasami irytowali to przywiązałam się do bohaterów Akademii Wampirów jak do realnych postaci.

 Myślę, że większość fanów Akademii nie musi być zachęcana do przeczytania 'W mocy ducha', ale jeśli ktoś się waha- to niech natychmiast przestanie. Ta część jest emocjonująca, szybka, wzruszająca i przerażająca. A końcówka? Wgniata w fotel i pozostawia tak wiele pytań.. Jeśli przypadkiem ktoś kto nie czytał serii natrafił na tę recenzję to no cóż...szukaj 'Akademii wampirów' i czytaj. I jak ja zakochaj się w jednym z najlepszych paranormali, jakie ostatnio zostały wydane. nawet jeśli nie lubisz wampirów, te występujące tutaj zachwycą Cię. Bo jak nie polubić Rose czy nie pokochać Dymitra bądz Adriana? POLECAM!!!

Ocena:10/10 <3


***


Ostatnio jakoś opuściłam się w czytaniu i komentowaniu ( a to serdecznie przepraszam ;*!), bo pochłaniałam dosłownie Bones :D Boski serial, polecam. Teraz mama wróciła, więc trochę przystopowałam :) I pojawiło się boskie AW, które pochłonęłam w kilka godzin. Czeka na mnie jeszcze 'Pretty Little Liars: bez skazy', 'Milczące słowa'- wędrująca książka, jestem w trakcie 'Morderstwo odbędzie się w...' oraz wygrałam 'Jutro 3' a fragment mojej recenzji będzie promował książkę w ich gazetce :D Dlatego mam nadzieję, że już niedługo wiele recenzji nowych się tutaj pojawi :)

A juz za ponad tydzień forumowy Zlot w Łodzi <3!

11 komentarze:

Lilien pisze...

Ja jestem po pierwszym tomie dopiero, a juz się nie mogę doczekać, gdy dorwę ten (pozostałe oczywiście też!)

Tristezza pisze...

Czytałam już dość dawno, nawet jestem po szóstej części, jednak zgadzam się całkowicie :D Czytelnik jest bardzo zaangażowany i nie może oderwać się od książki. Poza tym zaskakujące wydarzenia, które naprawdę nieźle mną wstrząsnęły, są kolejnym plusem :D Bohaterowie się zmienili, jednak nie zauważa się aż tak kolosalnej zmiany, gdy jest się z nimi, w pewnym sensie, na bierząco :D Ogólnie ksiązkę uwielbiam :D Niedługo będę musiała do niej wrócić i znów zagłębić się w świecie morojów i dampirów :D

Ven pisze...

Tak Ci zazdroszczę, że już czytałaś 5 część! Ja muszę jeszcze trochę poczekać, niestety, ale cieszę się, że nie zawiodłaś się na "W mocy ducha" ;)

Ana May Pierce pisze...

No normalnie nienawidzę cię ! Jak ty miałaś czas ,żeby to przeczytać ?!! Ja się zabieram w weekend ,bo muszę mieć czas ,żeby skupić się tylko na mojej kochanej cudownej kolejnej części AW ;D

Ana May Pierce pisze...

Kurcze no jestem pewna ,że jest niesamowita ,ale mam taak mało czasu :( I boję się jak przeżyję znów tą zmianę charakteru Dymitra xd No ,ale zacznę czytać chyba już dziś...jak napiszę 3 recenzje zaległe :P

Przepowiednia pisze...

no to będę czekać na te Twoje recki z niecierpliwością, bo "wgniatają w fotel" xDDD

A po "w mocy ducha" sięgnę. Obowiązkowo. Tylko nadrobię części 2-4, hehe

Paula pisze...

Co do tej książki to oczywiście potwornie chciałabym przeczytać już piątą część AW ale na razie przystopuję :)

Ech, lipa, że w Łodzi... na drugim końcu polski a wy później pewnie nic tylko będziecie wspominały jak było fajnie XD

giffin pisze...

Jestem jeszcze na etapie omijania szerokim łukiem tej serii - trochę zraża mnie tematyka - ale kiedyś się do niej z pewnością przekonam, a wtedy - kto wie - może i mnie się spodoba równie mocno? Pozdrawiam :)

Tirindeth pisze...

Hahaha, ten Dymitr to będzie za mną łaził chyba, póki nie sięgnę po AW :P Chyba w końcu muszę nadrobić zaległości ;) Ale póki co skupiam się na IŚ ;)

Gabrielle_ pisze...

Przemogłam się kiedyś i wypożyczyłam pierwszy tom tej serii jednak nawet do niego nie zajrzałam, jakoś nie mogłam się za to wziąć. Może po twojej recenzji dam jej jeszcze jedną szansę ;) Pozdrawiam!

Beti G. pisze...

Fajna seria, bardzo lubię i polecam, nie da się nie polubić bohaterów :)

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.