29 sierpnia 2011

'Spętani przez Bogów' - J.Angelini

Tytuł: Spętani przez Bogów
Autor: J.Angelini
Seria: Spętani przez Bogów
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Amber




Kolejna książka z wątkiem mitologicznym przeczytana przeze mnie. W pierwszej chwili czytając opis miałam wrażenie, że to już było, ale jedno zdanie przykuło moją uwagę- 'Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?'. Pomyślałam, że może być ciekawie. Potem pojawiły się same dobre , a wręcz bardzo dobre i pozytywne recenzje. Wszystko zapowiadało hit, więc zabrałam się za książkę pełna oczekiwań i entuzjazmu. Jednak nie dostałam hitu. Dostałam wręcz przeciętną historię, która w żadnym aspekcie mnie nie zachwyciła. No chyba, że liczyć bardzo ładną okładkę.


 Helena Hamilton mieszka wraz z ojcem, jej matka opuściła ich jak jeszcze była mała. Jest ona przepiękna, wysoka, wysportowana, uzdolniona, ale bardzo nieśmiała. Nie lubi popularności, bycia w centrum uwagi i wyróżniania się. Chowa się w swojej skorupie. I chociaż wg. opisu powinna być cudowna, mnie wydawała się nijaka. Jednak coś było z nią nie tak, w nocy wyruszała w śnie do jałowej krainy budząc się rano z zakurzonymi stopami. Jakby tego było mało w jej miejscowości pojawiają się nowi mieszkańcy. Ogromna rodzina przybyła z Hiszpanii: piękne dziewczyny, przystojni chłopacy, nadzwyczaj szybcy, silni i uzdolnieni. Nie, to nie Cullenowie-oni ciągle siedzą w Forks. To rodzina Delosów, którą wszyscy się zachwycili. I oczywiście nikogo nie zdziwił fakt, że ta wesoła rodzinka, chociaż przybyła z Hiszpanii, ma imiona po greckich bohaterach- Jazon, Hector, Pandora, Kasandra. Irytowało mnie to przez całą książkę, że nikogo nie zdziwiły ich imiona. Wracając do fabuły i problemów pięknej Heleny. Bo chociaż rodzina Delosów wzbudzała we wszystkich zachwyt, w pannie Hamilton...wzbudziła niezwykłą agresję. Miarka się przelała, gdy dziewczyna nagle rzuciła się na jednego z członków rodziny, Lucasa, i próbowała go zabić. 
 Do tego momentu książka nie jest może nazbyt ciekawa, ale na początku  wydawało mi się, że książka się dopiero rozkręca. Helena odkrywała anomalie ze sobą związane, coś nakazywało jej zabić Delosów- było ciekawie. Niestety jak można było przypuszczać wielka nienawiść przerodziła się w wielką miłość. Wszystko byłoby w porządku, gdyby książka nie zrobiła się nagle tak strasznie nuda. Naprawdę wolno szło mi czytanie, i tylko lekka ciekawość i chęć jej skończenia sprawiły, że w końcu dotarłam do końca.

 Jeśli chodzi o bohaterów to chyba nikt nie wzbudził we mnie takiej sympatii, żebym miała powiedzieć, że to świetny bohater. Główna dwójka bohaterów- Helena i Lucas byli dla mnie nijacy i często denerwujący. Polubiłam nawet kuzynostwo Lucasa, w szczególności Hectora. Clarie, przyjaciółka Heleny, też była prześmieszna. Jeśli chodzi o wątek miłosny to zawiódł mnie strasznie, dużo bardziej kibicowałam innej dwójce bohaterów. 


 Książkę czytało mi się bardzo wolno, czasami dłużyła się jak flaki z olejem. Język był dość dziwny, i nie ułatwiał mi czytania, niestety. Denerwowały mnie reakcje niektórych na pewne rewelacje, wykorzystanie historii o Troi. Muszę powiedzieć, że sam pomysł był naprawdę interesujący- jednak jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Czasami gubiłam się w całej tej historii. Jednak książka oprócz dobrego pomysłu ma też kilka plusów. Początek i koniec historii są w miarę ciekawe. Muszę przyznać, że w ostatnich 50 stronach wkręciłam się i czytało mi się dobrze. Jednak to trochę za mało by uznać 'Spętanych przez Bogów' za dobrą książkę.


 Ostatnio przeczytałam kilka książek dla młodzieży, gdzie wątek mitologii pełni ważną rolę, jednak ta zdecydowanie jest najsłabsza. Naprawdę sądziłam, ze będzie to hit jak wszyscy zapowiadali, jednak zawiodłam się, niestety. Nie zniechęcajcie się moją opinią do książki, w końcu tyle osób się nią zachwyca. Do mnie po prostu nie trafiła, i nie będę wyczekiwać drugiej części z zapartym tchem. Przeczytam ją zapewne, z ciekawości jak to się zakończy.


Ocena: 6/10


***


Teraz wzięłam się za "Wodę dla słoni", a jako że mój laptop wczoraj dymił i teraz nie do końca chce się ładować, więc muszę siedzieć na wkurzającym kompie, będę miała dużo czasu na czytanie.. No oprócz dnia dzisiejszego, bo z przyjaciółką robimy sobie babski wieczór :)
Buźka;*

6 komentarze:

tristezza pisze...

Mnie ksiażka się spodobała i nie dłużyła, ale każdy ma inny gust :D

kasandra_85 pisze...

Książkę z chęcią bym przeczytała i mam nadzieję, że wpadnie w moje ręce:)

Maruda007 pisze...

Mam książkę na liście:) Chętnie przeczytam.
Pozdrawiam!

Kobra pisze...

Niby już jakiś czas mam na nią ochotę, ale nie przepadam za mitologią, więc...

Przepowiednia pisze...

Ktoś musi książkę zbesztać xD Rozumiem Twoją krytykę, bo jest bardzo dobrze uzasadniona. Z perspektywy czasu się z nią zgadzam, jednak ja byłam nią oczarowana, gdy skończyłam czytać xD

Ven pisze...

Ech, jeśli nie polubię bohaterów to książka jest dla mnie stracona :P Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że lepiej przeczytać ebooka, bo ostatnio się zastanawiałam czy może jednak jej nie kupić ;P

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.