06 kwietnia 2012

'Przebudzenie Jenny Fox' - Mary E. Pearson

 Tytuł: Przebudzenie Jenny Fox
 Autor: Mary E. Pearson
 Seria: -
 Liczba stron: 304
 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Przyszłość. Jenna Fox, nastolatka, która przeżyła tragiczny wypadek, budzi się ze śpiączki. Nie pamięta kim jest, co się stało, w jej głowie jest całkowita pustka. Mieszka na uboczu z matką i babcią, jej ojciec pracuje  w Bostonie. Wszystkie informacje o niej samej wydają jej się obce, dziewczyna z nagrań z jej dotychczasowego życia jest dla niej nieznajomym. A przecież to ona sama. Fakt, że przeżyła z takimi obrażeniami jest cudem, ale czy na pewno? Zaczynają do niej powracać wspomnienia, odkrywa coraz to nowsze sekrety i stawia przed sobą, ale również przed nami pytania- Co decyduje o byciu człowiekiem? Co decyduje o tym kim jesteśmy?

 Książka ta jest mi szczególnie bliska, gdyż przyszłość ukazana w niej skupia się na niezwykłym rozwoju techniki, medycyny. Mówi się tu o postępie lekarzy, ja jako studentka inżynierii biomedycznej, nie do końca zgodzę się z tym stwierdzeniem. Bo moim zdaniem to właśnie inżynieria biomedyczna poczyniła tutaj największy postęp. Implanty, sztuczne narządy itd.- w świecie Jenny wszystko to poczyniło wielki krok na przód. I nie tylko w tym względzie. Jednak im dłużej czytamy tym bardziej się zastanawiamy nad słusznością tego. W naszej głowie zaczyna się tlić myśl 'Gdzie jest granica?'. Czy udoskonalanie ludzkiego ciała, umysłu może przekroczyć niewidzialną granicę? Czy jest jakieś miejsce, w którym powinno się przerwać wszelkie badania? Trudno powiedzieć, ale właśnie ta książka pozwala Nam na zastanowienie się nad tym. A także nad tym kim jesteśmy, co świadczy o byciu sobą. Kiedyś na etyce wszyscy zaśmiewaliśmy się ze stwierdzenia 'książkowatość książki'i co o niej świadczy. Jednak myślę, ze w tym przypadku to dobre pytanie, co świadczy o człowieczeństwie człowieka?

 Główny wątek to właśnie historia Jenny oraz jej odkrywanie tajemnic, błądzenie w wielu pytaniach. Jednak poznajemy też innych bohaterów, inne problemy, które również dają nam do myślenia.
 Co do samych bohaterów..W przypadku Jenny mam mieszane uczucia. Myślę, ze na swój sposób ją polubiłam i było mi jej szkoda. Moją sympatię wzbudziła jej babcia, Lily, oraz sąsiad- pan Bender. Rodzice dziewczyny...z jednaj strony mnie irytowali, ale z drugiej..rozumiałam ich sposób myślenia.

 W moim przypadku książka nie porwała mnie tak, abym miała ją czytać po nocach, jednak czytało mi się ją bardzo dobrze. Podobało mi się, że rozdziały są krótkie, czasami trochę chaotyczne - podobnie jak myśli Jenny. Co jakiś czas pojawiały się szare kartki z..sama nie wiem, jak to nazwać- przemyśleniami? Wierszami? należącymi do bohaterki. Książka jest niezwykle ciekawa, szczególnie gdy ktoś tak jak ja interesuje się taką tematyką. Według mnie ze wszystkich książek, które czytałam o przyszłości, ta wydaje mi się najbardziej prawdziwa, prawdopodobna i możliwa. Z dnia na dzień widzimy jak rozwija się inż. biomedyczna oraz medycyna, jak postęp zmienia nasze życie, patrząc na to co było lata temu. W 'Przebudzeniu Jenny Fox' również dane jest nam ujrzenie jak wiele może się zmienić.

 Co do samego zakończenia czuję lekki...niedosyt. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, czy mi się ono podobało czy nie. Myślę, że mogłoby się to inaczej potoczyć, jednak jestem zadowolona z zakończenia.

 Dla kogo to książka? Myślę, że dla wszystkich, szczególnie dla tych, którzy lubią, gdy książka zmusza ich do myślenia i zastanawiania się nad spornymi kwestiami. Również czytelnicy, którzy lubią czytać o przyszłości, mogą tu znaleźć kolejną wizję tego jak za X lat możę wyglądać nasz świat. Nie jest to może opowieść z porywającą akcją, ale jest ciekawa i nie pozostaje się obojętnym, gdy już się ją zakończy. Polecam.

Ocena : 8/10
***
No to pierwsza recenzja po powrocie. 'Przebudzenie Jenny Fox' przeczytałam dość dawno, jakieś 6 tyg. temu, jednak wybrałam tą recenzję na początek, bo uważam że ta książka zasługuję na uwagę. Niestety mówi się o niej mało, ginie wśród PR, które w większości są na jedno kopyto. A ten utwór może nie jest najbardziej porywającą czy emocjonującą książką jaką czytałam, ale daje do myślenia. Nie wyobrażam sobie stać obojętnie i nie zastanawiać się nad tym ,co się tutaj wyczyta. Dlatego...polecam ponownie, bo warto.

4 komentarze:

Sylwuch pisze...

Jeżeli kiedyś będę miała okazję do przeczytania jej, to na pewno skorzystam. :)
Dodaję do obserwowanych!

Pauliii pisze...

chętnie będę tu zaglądać i czytać z zapałem opinię :D
Pozdrawiam fankę Supernatural :3 !

GumcioBook pisze...

Jak tylko wpadnie mi w ręce to z wielką chęcią przeczytam :)

Sylwuch pisze...

Zostałaś przeze mnie oTAGowana. Zachęcam do udziału w zabawie. :)
http://sylwuch.blogspot.com/2012/05/otagowana.html

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.