26 października 2011

'Jak zdobyć dziewczynę'-S.McKenzie + 'Pałac o stu bramach' -C.Frabetti

 Tytuł: Jak zdobyć dziewczynę
 Autor: S.McKenzie
 Seria: Wszystko o Ewie
 Liczba stron: 227
 Wydawnictwo: Akapit Press


 Każdy z Nas był zakochany. I chyba każdy poczuł ból złamanego serca. I nie jedna zrozpaczona dziewczyna zastanawiała się nad rozumowaniem chłopaka, co on kryje w tej głowie, dlaczego tak się zachowuje? A ilu chłopaków z kolei zastanawiało się- jak zdobyć tę dziewczynę? Książka Sophie McKenzie łączy ze sobą te dwie rzeczy, gdyż jest opowiedziana z perspektywy chłopaka, zakochanego chłopaka. Nam dziewczyną pozwala wejść na chwilę w głowę płci przeciwnej, a facetom daje instrukcje..'Jak zdobyć dziewczynę'.

 Książka zaczyna się w momencie, gdy Luke opowiada gdzie zobaczył swój ideał. Pewnie pomyślicie: w szkole, w kawiarni, na ulicy, w autobusie, a może imprezie? Czy też może to siostra kolegi, którą spotkał u niego w domu? Nic z tych rzeczy. Ewa, jest koleżanką jego starszej siostry, jednak chociaż powiązanie między nimi jest banalne to miejsce spotkania zdecydowanie już nie. Dlaczego? Gdyż Luke spotyka tą piękność..na pogrzebie! I chociaż atmosfera jest smutna, gdyż chłopak żegna swojego ojca to nie może przestać myśleć o tej dziewczynie. Niestety na drodze do miłości stoi kilka przeszkód: jest starsza o rok, koleguje się z jego siostrą i ma chłopaka. Jednak Lukowi na ratunek przychodzi Ryan i jego 'sześć zasad' dotyczących podrywu dziewczyn. Chcecie wiedzieć jakie to sztuczki i czy zadziałają? Odpowiedź znajdziecie w książce, ja Wam nic nie zdradzę.

 Mimo, że to historia chłopaka, dużo młodszego ode mnie, to czytało mi się ją zadziwiająco dobrze. Książka jest lekka i przyjemna, a mi do razu przychodzi na myśl stwierdzenie, że po prostu jest urocza :). Jednak nie brakuje w niej poważnych problemów i chwil wzruszeń. Bo chociaż w przewadze to historia pierwszej miłości to widzimy również jak Luke powoli oswaja się ze śmiercią ojca, a właściwie dochodzi do momentu kiedy zaczyna wszystko rozumieć. Nie miał silnej więzi z ojcem, i dopiero po jego śmierci z czasem przypomni sobie niezwykłe chwile z nim spędzone. Możemy być również świadkami tego jak z tą tragedią radzi sobie Chloe, siostra Luke'a, oraz ich mama. Książka opowiada również o przyjaźni, rodzinie i trudnych wyborach. Całej tej lekkości towarzyszą też ważne sprawy. Co powoduje, że książka jest naprawdę ciekawa.

 Poznajemy bardzo ciekawych bohaterów. Dla mnie, jako dziewczyny, miłą odskocznią było poznać punkt widzenia chłopaka, szczególnie w książce mówiącej o miłości. Luke to ciekawa osobowość i naprawdę dobry chłopak. Trochę obawiałam się jak to będzie czytać o jego uczuciach jako zakochanego, czy nie będzie przynudzał o Ewie. Jednak mimo tego stanu upojenia miłosnego miał rzeczywisty obraz na sytuacje. Sama Ewa często mnie denerwowała swoim postępowaniem, moim zdaniem popełniła wiele błędów... Bardzo polubiłam Chloe, która miała swój charakterek, potrafiła zajść człowiekowi za skórę, ale udowodniła też, że jest świetną siostra, kiedy Luke jej potrzebował. Intrygującą postacią był również Ryan, którego bardzo polubiłam.

 Można powiedzieć, że fabuła książki to błaha i banalna historia młodzieńczej miłości. Może i tak, ale mi sprawiło ogromną radość czytanie o niej. Książka wciąga, sprawia radość i po prostu miło spędza się czas czytając ją. Pozwala poznać nam spojrzenie chłopaka, przeżyć jeszcze raz pierwszą miłość razem z Lukiem. I muszę przyznać, że naprawdę miałam odpowiedni nastrój do czytania jej,a 'Jak zdobyć dziewczynę' dodatkowo mi go poprawiło.

 Warto również wspomnieć o tym jak książka jest wydana. Otóż na początku każdego rozdziału znajdują się fragmenty tekstów starych piosenek. Jak szybko zdajemy sobie sprawę teksty ich odpowiadają wydarzeniom w rozdziale, a sam fakt że są to stare piosenki też ma znaczenie. Osobiście czytałam książkę w większości na wykładzie, więc nie miałam szans czytając słuchać tych utworów, ale myślę że to ciekawy pomysł by utworzyć listę odtwarzania z piosenek podanych na końcu i włączyć ją czytając.

 Komu polecam tę książkę? Wszystkim! Nastolatką, które chcą poznać co siedzi w głowie chłopaka, nieco starszym by wrócili do czasów ,gdy po raz pierwszy się zakochali. I przede wszystkim tym, którzy chcę mile spędzić czas, oderwać się od codzienności i przeczytać o z pozorów zwykłej historii, którą niezwykle się czyta. Ja z niecierpliwością czekam, aż przeczytam kolejny tom serii 'Wszystko o Ewie' :). Polecam!

Ocena: 7.5/10

***

Tytuł: Pałac o stu bramach
Autor: C,Frabetti
Seria: 
Liczba stron: 111
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Carlo Frabetti tworzy książki nietypowe. To od Nas zależy, jak potoczy się historia, ile zajmie Nam jej czytanie, jaką drogą pójdziemy.
'Pałac o stu bramach' to kolejna książka-brama prowadząca Nas w świat Niedotykalny. Odbywamy podróż po tajemniczym pałacu, odpowiadając na pytania i podejmując decyzje kierujemy swoją podróżą. Moja trwała 30 min, jednak nie raz się zgubiłam, z kolei niektóre moje wybory pozwoliły mi na szybkie przejście do kolejnego pomieszczenie.
 Ta książka żyje. Nie jesteśmy tylko biernymi czytelnikami, ale bohaterami, którzy tworzą jej historię i fabułę, ucząc się wielu ważnych rzeczy.
 To druga taka książka, jaką czytałam. I chociaż 'Księga Labiryntu' Tego autora zrobiła na mnie większe wrażenie to i tak miło odbywało mi się podróż przez 'Pałac stu bram'. I na pewno sięgnę jeszcze po tego typu książki, bo to naprawdę niezwykłe przeżycie kierować tym, co się w nich wydarzy.
 A jaką drogę Ty wybierzesz?

***


To tyle ode mnie :) Mam nadzieję, że zachęciłam Was chociaż troszkę do przeczytania tych dwóch pozycji :) Dziś odebrałam moją paczkę z NK i Empiku, więc mam co czytać i zabiorę się zapewne za 'Błękit szafiru'.
Oprócz tego z rzeczy, którymi chciałam się podzielić to muszę powiedzieć, że spędziłam genialny weekend! Byłam w Łodzi u Sujeczki, spotkałam się też z dziewczynami z forum (niektórym również znanymi też z blogowego świata ;)) i było meeeeeeeega cudownie! Spędziłam rewelacyjnie czas i te 3 dni były magiczne! Aż mi łezka popłynęła , gdy wracałam do Wrocławia..Dziękuję jeszcze raz za ten weekend!

9 komentarze:

sujeczka pisze...

Ojj, weekend był świetny :) Żałuję tylko, że trwał tak krótko :(
I cieszę się, że "Jak zdobyć dziewczynę" Ci się spodobała :D W końcu była ode mnie ;P I bierz się szybko za "Troje to już tłum", bo też jest fajne ;)

A pisze...

Pierwszy raz słyszę o "Jak zdobyć dziewczynę", z chęcią ją przeczytam:) Okładka, dzięki soczystym kolorom już nastawia pozytywnie, mam nadzieję iż książka również( mimo tego pogrzebu ojca bohatera).

Gabrielle_ pisze...

"Pałac o stu bramach" brzmi interesująco. Jeszcze się nie spotkałam z tego typu książką, a więc trzeba to zmienić! ;)

giffin pisze...

Może nie jestem właściwą osobą do dowiadywania się jak zdobyć dziewczynę, ale myślę, że ta książka mogłaby idealnie wypełnić mój czas w leniwe sobotnie popołudnie :)

Samash pisze...

Chwytliwy tytuł :) Myślę, że ok. dwa lata temu z chęcią bym ją przeczytała. Teraz już sobie odpuszczę.

Dusia pisze...

Obydwie książki wydają się ciekawe, ale - ze względu na nietypową formę i brak czasu - skuszę się raczej tylko na "Pałac o stu bramach".
Pozdrawiam :)

Miravelle pisze...

No nie wiem,pierwsza za bardzo taka młodzieżowa,a ja nie lubię takich książek. A co do drugiej to też mnie jakoś nie przekonało.. No nie wiem,nie wiem. Może kiedyś.
Zapraszam na mój blog z recenzjami książek!;) {centerbook.blog.onet.pl}

Martynella pisze...

Czytałam "Jak zdobyć dziewczynę" i prawdę mówiąc ta książka była dziwna. A główny bohater był uroczy, choć trochę naiwny. Tytuł dość nietrafiony, przynajmniej wg mnie.
"Pałac o stu bramach" brzmi bardzo zachęcająco ; ) Pozdrawiam! :)

Agnesja pisze...

Bardzo ciekawi mnie książka "Jak zdobyć dziewczynę". Dawno nie czytałam typowej młodzieżówki i pora w końcu się za jakąś zabrać :)

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.