11 października 2011

'206 kości' -K.Reichs

Tytuł: 206 kości
Autor: K.Reichs
Seria: Kości
Liczba stron: 407
Wydawnictwo: Sonia Draga




 Kathy Reichs jest cenioną antropolog kliniczną, a od prawie 15 lat również pisarką. Jej książki ściśle wiążą się z jej profesją, opowiadając o antropologii i medycynie sądowej. Stworzyła ona postać sławnej antropolog Temperance 'Bones' Brennan, pomagającej policji rozwiązywać zagadki związane z morderstwami.

 Kim tak naprawdę jest antropolog? Jest to osoba zajmująca się procesami i zachowaniami zachodzącymi w społeczeństwie. Nie brzmi za ciekawie, ale praca Naszej bohaterki skupia się na badaniu kości i budowy anatomicznej, czyli na antropologii fizycznej. Taka osoba jest w stanie z kości powiedzieć o człowieku, więcej niż można przypuszczać. A taka wiedza w połączeniu z medycyną sądową i tajemniczymi morderstwami daje naprawdę ciekawą mieszankę. Osobiście pokochałam thrillery i kryminały związane z antropologią czytając o przygodach dr Huntera z utworów S.Becketta. Od tej pory chętnie sięgam po tego typu książki, więc koniec końców musiało trafić na jeden z utworów pani Reichs. W przyspieszeniu zakupu pomogło mi to, że ostatnio nadrabiam serial wzorowany na książkach o Bones, chociaż sama bohaterka serialu nie przypomina aż tak bardzo swojego książkowego pierwowzoru, jednak ponoć jest całkiem podobna do swojej twórczyni. Jak już ze mną bywa zamiast zacząć od początku serii, zaczęłam od 12 książki z cyklu o Bones. Ostatniej wdanej w Polsce, jednak nie przeszkadzało mi to aż tak.

 Książka rozpoczyna się dość przerażająco i tajemniczo. Nie tylko dla Nas, ale i dla głównej bohaterki. Temperance Brennan budzi się w ciemnym, wilgotnym miejscu nie pamiętając co wydarzyło się wcześniej, nie wiedząc gdzie jest i jak się wydostać. Chronologia w jej głowie jest głowie jest całkowicie zachwiana, jednak z trudem próbuje dojść do tego co wydarzyło się wcześniej i co ją doprowadziło do tego miejsca, a przede wszystkim- kto ją tu uwięził?
 I tak wraca pamięcią do wydarzeń, gdy wraz z Andrew Ryanem, kanadyjskim policjantem służącym w SQ transportowała zwłoki z Kanady do Chicago. Sprawa dotyczyła martwej amerykanki znalezionej na terenie Kanady, córki bogacza, który po anonimowym telefonie oskarża Brennan o zatajenie prawdy o przyczynie śmierci córki, która wg. niego nie zginęła przez tragiczny wypadek, ale została zamordowana. Z czasem pojawiają się pojawiają się kolejne trupy starszych pań, a u Temperance w pracy atmosfera coraz bardziej gęstnieje. Do tego co jakiś czas jesteśmy świadkami próby ucieczki Bones z zamknięcia.

 Z początku wydaje się, że sprawy poruszone w książce oraz różne problemy, z którymi zmaga się Bones kompletnie nie są ze sobą powiązane. Mimo to z czasem wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, by na koniec powiązać się w logiczną całość. Ciekawość sprawia, że z trudem jesteśmy w stanie odłożyć książkę. Kolejne pytania i nieścisłości wciągają Nas, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Fabuła jest często zakręcona, ale układa się w spójną, logiczną całość. Nie raz byłam zaskoczona, miałam świetną zabawę próbując sobie to wszystko poukładać. Czyta się szybko, miło i przyjemnie.

 Jednym z minusów książki, a właściwie jedyna rzecz, która sprawiła, że czasami się gubiłam i musiałam odłożyć na chwile książkę są wszelkie francuskie wstawki, ponieważ akcja w większości dzieje się w Qubecku. Moja wiedza z tego języka jest zerowa, więc często nie wiedziałam o co właściwie chodzi. Podobnie cała kwestia służb policyjnych w Kanadzie, która była dla mnie zbyt poplątana ;). Często podobny problem miałam z przypisaniem nazwisk do osób i ich funkcji, ale to raczej wina tego, że zabrałam się za czytanie od końca.

 Biorąc pod uwagę, że jestem w trakcie oglądania serialu często o nim myślałam czytając. Co czasami przeszkadzało, bo Bones książkowa i serialowa wcale nie są podobne. Bohaterka książki ma córkę, jest rozwiedziona i ma kota. Trochę trudno sobie było mi to z początku wyobrazić myśląc o serialowej Bones. Jednak po kilku rozdziałach przywykłam do 'nowej' Temperance oraz tego, że nie spotkam tutaj moich serialowych ulubieńców. Jednak chociaż nie ma tutaj chociażby Bootha to niezmiernie polubiłam Ryana. Naprawdę świetnie stworzona a postać, pełna poczucia humoru, emocji i odwagi. I napięcie między nim i Bones zostało świetnie opisane. Naprawdę bardzo go polubiłam.

 Książka jest naprawdę ciekawa i wciągająca. Przepełniona różnymi antropologicznymi informacjami i ciekawostkami, znanymi z doświadczenia autorce, co dla mnie jest ogromnym plusem. Widać, że zna się na rzeczy i pozwala nam poznać trochę prawdy o antropologii i sposobie pracy medyków sądowych. Porusza też problemy związane właśnie z medycyną kryminalistyczną, znając to wszystko z autopsji, co nadaje książce autentyczności.

 Naprawdę polecam, w szczególności fanom thrillerów i kryminałów. Książka jest ciekawa i z pewnością trudno znaleźć utwór z taką ilością wiedzy o antropologii i naturalnością. Fani serialu też powinni przeczytać, bo chociaż te dwie rzeczy nie są do siebie podobne, to warto zobaczyć co spowodowało, ze powstał serial. Polecam!

Ocena: 7.5/10


***


Myślę, że mój kryzys czytelniczy powoli mija :). Liczę na to, że będzie coraz lepiej. A póki co próbuję wybrać jakąś wciągającą książkę jako kolejną 'ofiarę' :D. Hmmm...może 'Czerwień rubinu', którą wszyscy się zachwycają? Hmmm..zobaczymy :)
A tymczasem dużo ciepła w te zimne dni ;*!

6 komentarze:

giffin pisze...

Uwielbiam francuskie wstawki, ale to dlatego, że uczę się tego języka, jeśli miałyby być w innym języku, pewnie też by mnie denerwowały. Dużym plusem książki jest z pewnością to, że autorka zna się na dziedzinie o którą zahacza. Warto? Pewnie tak :)
Pozdrawiam.

kasandra_85 pisze...

W sumie czemu nie:). Serial mi się podoba, więc muszę dać szansę i książce:)
Pozdrawiam!!

czytadła magdaleny pisze...

trafiłam dopiero teraz na Twojego bloga, super :) książki niestety nie miałam przyjemności czytać, stos tomików leży, a czasu brak :(

Maruda007 pisze...

Muszę przeczytać! Ta książka nie powinna mnie zawieść.
Pozdrawiam!

Kasiek pisze...

O kurczę mam wszystkie książki z tej serii i nie wiedziałam, że ukazała się kolejna. Musze kupić, aby mi nie wykupili, chociaż w tym cyklu jestem dopiero gdzieś w połowie.

Immora pisze...

Uwielbiam Kathy, a szczególnie serial oparty na jej powieściach. Mam tylko taki problem, że niektóre części już czytałam, a innych nie i nie mam zielonego pojęcia, które to były ;) Muszę sobie kiedyś całość odświeżyć.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.