Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje. Pokaż wszystkie posty

05 kwietnia 2012

Powrót??


Hej :))
Dawno się nie 'widzieliśmy'...Minęło sporo czasu od mojej ostatniej notki, naprawdę sporo. Czy poukładałam sobie cały ten bajzel? Nie za bardzo, wręcz przeciwnie - odnoszę wrażenie, że moje życie zamienia się w coraz to gorszy koszmar. Nie ma co owijać w bawełnę: nie jest ze mną dobrze, nie jest dobrze z tym co się wokół dzieje. Więc dlaczego piszę? Sama nie wiem, chyba potrzebuję gdzieś uciec. A czy blogosfera i książki nie są jakąś kryjówką przed tymi złymi emocjami? 
Nie wiem, jak to będzie. Czy naprawdę wrócę do pisania recenzji na blogu.. Tak właściwie to, chociaż po kilku miesiącach wróciłam do czytania, nadal tych książek nie ma za wielu. Mimo to jednak może spróbuję. Nie obiecuję, że notki będą często, że będę dużo komentować. Właściwie to jestem w takim momencie życia, że nie obiecuję niczego. 
Może jeśli ktokolwiek zechce tu zaglądać znajdzie trochę recenzji, trochę książkowych i nie tylko przemyśleń, trochę rankingów i trochę wspomnień. A może jedyną rzeczą jaką znajdzie będzie pustka w moim sercu... Zobaczymy.
Więc jeśli ktoś chce śledzić mojego bloga musi wiedzieć, że wiąże się to z śledzeniem mojego pokrętnego życia. Jeśli jesteście chętni to dziękuję Wam, jeśli nie - nic nie szkodzi. 
A więc...wracam?

17 listopada 2011

Do zobaczenia.

No więc to będzie dość nietypowa notka. Wiem, że ten blog ma zaledwie kilka miesięcy, nie ma tu zbyt wiele i nikt nie przywiązał się jakoś szczególnie, ale ja potrzebuję odpoczynku. Nie żebym się jakoś bardzo tutaj napracowała, bo pisanie recenzji to raczej przyjemność, niż katorga. Ale ostatnio mam straszny problem z czytaniem-zacięłam się.. I nie mam też siły pisać. A poza tym ostatnio nabuzowałam  się złością na blogi, więc...po prostu zniknę na jakiś czas. Mam też masę kół, więc może wreszcie zacznę myśleć o czekającej mnie beznadziejnej przyszłości i wezmę się za naukę.
Wrócę. Może z masą nowych recenzji, a może i z żadną. Zobaczymy.
Jakbyście tęsknili (tjaa..) zawsze znajdziecie mnie w przeróżnych miejscach w sieci :). Tutaj pewnie pojawią się recenzję jeśli jakieś napiszę : LC.
A jak nie to zawsze jest mój drugi (albo trzeci: po Pcy i Wro xD) DOM.
I jak ktoś się uprze znajdzie mnie też na GG, tumblrze, facebooku czy fbl.

A więc żegnajcie i do napisania, książkoholicy :**

Ja idę poukładać sobie moje pojebane życie..

17 czerwca 2011

Co warto (?) o mnie wiedzieć :)


Sesja zaczęła się dziś, więc zawalona nauką nie skończyłam jeszcze książki, którą czytam (Las Zębów i Rąk) dlatego teraz trochę inna notka..;)
Zostałam wytypowana do zabawy przez kochaną VEN , więc teraz przedstawię Wam 10 rzeczy, których o mnie nie wiecie. Albo wiecie, ale warto ( a może i nie?) je wiedzieć :)

Fakt 1.
Moi rodzice są rozwiedzeni- nie utrzymuje właściwie kontaktów z ojcem, który jest nauczycielem plastyki. Moja mama jest lekarzem, podobnie jak mój dziadek, wujek i ciocia, czyli cała najbliższa rodzina. Najbliższą osobą z moich krewnych jest dla mnie mój kuzyn, który jest 2 lata starszy i...studiuje medycynę. Na wigilii mamy właściwie same lekarskie tematy, a ja byłam pierwszą, która zerwała tradycję rodziną, co kosztowało mnie masę nerwów, odwagi i płaczu. Ale wyszłam na swoje- studiuję inżynierię biomedyczną na polibudzie i jest fajnie :)

Fakt 2.
Nie mam żadnej (wykrytej) alergii, ale jestem uczulona na efedrynę. Co jest uciążliwe, ponieważ zawierają ją leki na zatoki, na które często choruję. Niestety muszę radzić sobie innymi proszkami, bo po efedrynie moje tętno wynosi ok. 200 uderzeń na minutę i nie mogę oddychać..

Fakt 3.
Moje najlepsze przyjaciółki poznałam przez... internet! Natalia, aka Biegun, mieszka w gdyni i zgadałyśmy się ok. 5-6 lat temu na forum o 'Stowarzyszeniu Wędrujących Dżinsów'. Pochodzi z Gdyni, jest 2 lata młodsza i jest najwspanialszą przyjaciółką na świecie. Po raz pierwszy spotkałyśmy się 3 lata temu, kiedy do mnie przyjechała z mamą :) Rok później spędziłyśmy razem Openera , a także pojechałyśmy do Zakopanego. Rok temu również się widziałyśmy, i w tym też się zobaczymy.
 Gosię, aka Sujeczkę, oraz Patrycję, aka Sznurówkę, poznałam na forum o książkach młodzieżowych- zgadałyśmy się na czacie forumowym , rozmawiałyśmy do białego rana. Spotkałyśmy się rok temu w ferie, z Su jeszcze potem widziałam się dwa razy i szykujemy wakacyjne spotkanie w trójkę oraz mam nadzieje innymi forumowiczkami.

Fakt 4.
Najgorszy rok w moim życiu to 2005. Mój wujek miał wtedy zawał, ja w lutym skręciłam kolano na nartach i problemy z nim ciągną się do teraz :(, 19 czerwca zmarła moja kochana babcia, z którą mieszkałam. Pod koniec sierpnia z kolei zmarł mój dziadek od strony ojca. Cały ten rok był jak koszmar senny...
Co do problemów z kolanem- 3 lata po tym upadku rozwaliłam nogę doszczętnie. Miałam dwie operacje- implant łękotki oraz rekonstrukcje kolana, chodziłam o kulach 12 tygodni a w stabilizatorze ok. 25. Miałam 6 tyg rehabilitacji, musiałam zrezygnować z zielonej szkoły i 3 tyg. w szkole językowej na Malcie.

Fakt 5.
Skoro było o najgorszym roku to teraz o najlepszych wakacjach. Zdecydowanie były to te w roku 2009, zaraz po maturze. Mimo, ze zakończyła się moja kilkuletnia przyjaźń to pojechałam wtedy na Openera, gdzie było nieziemsko do kwadratu. I były moje ulubione zepsoły- Kings of Leon, The Ting Tings, The Kooks...
Oprócz tego spędziłam czas z Biegunem, byłam z nią w Zakopanym, ona była u mnie w Polanicy. A potem we wrześniu pojechałam z kuzynem i ekipą na jachty do Chorwacji a potem pod namioty ,co było najbardziej szalonym i cudownym wyjazdem mojego życia!

Fakt 6.
Gadam strasznie dużo i bardzo szybko. Jak się stresuję potrafię mówić z szybkością światła i nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Często mówię tak szybko, że nie mogę się wysłowić i z moich ust wydobywają się dziwne dźwięki. Moją gadatliwość można zobaczyć chociażby w moich potach. Oprócz tego jestem teraz raczej radosną osobą, co widać po emotach :)

Fakt 7.
Kocham imprezy, a w sumie kochałam- teraz się uspokoiłam. Już w LO dużo się bawiłam, ale na pierwszym semestrze studiów imprezowałam co najmniej raz w tygodniu, wracałam nad ranem do domu, umierałam w toalecie- gdyż miewam okropne kace. Właściwie w ogóle się nie uczyłam, ciągle zabawa, co poskutkowało zawaleniem sesji zimowej. Potem się uspokoiłam, teraz już grzeczna jestem. Żeby było 'zabawnie' nigdy nie paliłam w stanie upojenia alkoholowego, zaczęłam dopiero przez letnią sesje rok temu.

Fakt 8.
Jest kilka rzeczy bez których nie mogę żyć. Przede wszystkim laptop i internet. Żeby przesiadywać na forum książkowym, fejsie, ogarniać co się dzieje na kierunku, gadać na gg. Mam obsesja na punkcie Supernatural. Zaczęłam oglądać rok temu po zimowej sesji i 4,5 sezonu obejrzałam w 3 tyg. chodząc na zajęcia ;). Teraz właściwie każdy odcinek mam co najmniej raz obejrzany ;). Kocham też czekoladę, lody, spanie i chodzenie do kina.

Fakt 9.
Kiedy jestem smutna najlepszym lekarstwem są dla mnie lody i komedia romantyczna bądź któraś z bajek Disney'a :) Słucham też 'Ani Słowa' z Herculesa i od razu jest mi lepiej. Pomagają też rozmowy na gg, bądz pogrążenie się w ciekawej lekturze :)

Fakt 10.
Kocham podróżować. Udało mi się odwiedzić Czechy, Francję, Holandię, Luksemburg, Niemcy, Austrię, Słowację, Włochy, Grecję-wysepki: Kretę,Santorini, Zakynthos, Karpathos , Egipt, Turcję, Tunezję , Danię, Chorwację. Marzy mi się polecieć do Australii, Nowej Zelandii, Indii, USA i Meksyku. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda ;). A moim największym marzeniem zawsze była podróż dookoła świata i zobaczenia nie tylko tych najbardziej znanych niezwykłych miejsc, ale także tych ukrytych, tajemniczych i magicznych.

Do zabawy typuję : Sihhinne oraz Rosemary :) Mam nadzieję, że ujawnią kilka ciekawych faktów o sobie :)
I że Was nie zanudziłam i czegoś się dowiedzieliście.

13 czerwca 2011

Witam, witam :)

Witam wszystkich :)
Nastał ten czas, że i przyszła kolej na mnie i mojego bloga z recenzjami.
Długo się przed tym wzbraniałam, bo uważałam że kompletnie się do tego nie nadaję i nie ma co robić specjalnego bloga na moje wypociny...właściwie to nadal nie jestem przekonana do tego pomysłu ;).
Jednak mimo tych wątpliwości blog wreszcie powstał- zazdrościłam dziewczyną z forum tych cudownych blogów, więc sama zapragnęłam taki posiadać :). I co tu dużo ukrywać- sesja się zaczyna, więc trzeba się zająć czymś innym niż nauka :)
Nie będzie tu niezwykłych, pięknie dobranych w słowa, recenzji, ale postaram się pisać od serca, co czuję na temat danej pozycji literackiej, i mam nadzieję ,że przypadnie Wam to do gustu :)
No to...zaczynamy :D!
Obsługiwane przez usługę Blogger.